To już niestety koniec naszej przygody. Obóz wysprzątany i złożony, a humory bardzo różne. Z jednej strony się cieszymy, że w końcu będziemy mogli się normalnie wykąpać, przytulić do rodziców, a z drugiej strony odczuwamy smutek, bo skończą się wspólne zabawy, nocne alarmy mundurowe :) i po prostu harcerskie życie. Wczoraj wyjechały zuchy, dzisiaj wyjeżdżają harcerze. Mamy nadzieję, że przyszły obóz będzie równie udany jak tegoroczny, a może i nawet lepszy.
Przewidujemy przyjazd do Nadarzyna około godziny 17:30
A na koniec zdjęcie z wczorajszej, a raczej wczorajszodzisiejszej watry - czyli całonocnego ogniska, podczas którego śpiewaliśmy, rozmawialiśmy i integrowaliśmy się z obozem ze Zgierza.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz