Dosłownie przed chwilą przyjechały zuchy!
Wszystkie są uśmiechnięte od ucha do ucha, a ich pozytywna energia szybko spłynęła zarówno na kadrę jak i harcerzy :) Jeżeli chodzi o pogodę, to jest wręcz idealna - ani za zimno, ani za ciepło.. nawet świeci słońce! A to już naprawdę duży sukces patrząc na poprzednie dni.Podczas gdy zuchy jechały autokarem i wkraczały w starożytny Egipt, to harcerze wymyślali obrzędowość swojego zastępu - czyli nazwę, piosenkę, okrzyk, historię. Poza tym sprzątały cały obóz - w końcu trzeba dać przykład młodym, prawda? :) Niedługo idziemy na piaszczysto - trawiastą plażę, gdzie będziemy się relaksować w wodzie Lubianki i opalać w przyjemnych promieniach słonecznych - tak więc relację z drugiej połowy dnia zdamy wieczorem.
A tymczasem ... zdjęcia!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz